Video Gamer
Recenzje gier video, gry pc, ps3, xbox360, ps4, xbox one
piątek, 27 grudnia 2013
niedziela, 8 grudnia 2013
Ucięta głowa poturlała się w ślad za przebiegającym obok rycerzem, poprzedni jej właściciel jakoś specjalnie na to nie zareagował, gruchnął z łoskotem o kamienną posadzkę. Dwuręczny miecz szukał już następnej ofiary, bujał się na boki w rytm zmęczonych kroków swojego pana. Ten taniec żelaza zbroczonego purpurową posoką zaburzyła nagle strzała, wypuszczona z drugiego końca wilgotnego zamkowego korytarza.
Niewprawny łucznik spudłował...drugiej szansy już nie dostał. Jego przedramię wraz z zaciśniętą na łuku dłonią, upadło, w samą porę by spotkać się z turlającą się nadal głową.
Wyjący z bólu łucznik trysnął na pozegnanie ciepłą jeszcze krwią, tym razem na tyle celnie by oślepić rozpędzonego rycerza, ten potykając się o wszędobylską głowę, upadł na kolana. Przetarł rękawem kaftana twarz, i podniósł wzrok ku górze. To co jeszcze przed chwilą wydawało się tylko ciemną plamą, teraz przeistoczyło się w rozpędzony potężnym zamachem młot bojowy...
Gra sama w sobie nie przedstawia nic specjalnego, dość już leciwy silnik Unreal, robi to co powinien robić, nie znajdziecie tu fajerwerków graficznych, i nie są one tu do niczego potrzebne, nie ma czasu na podziwianie widoków. Gra jest bardzo dynamiczna a zarazem daje się odczuć ciężar posługiwania się bronią białą, jest to jednak bardzo dobrze zbalansowane i w niczym nie przeszkadza w rozgrywce. Tak na dobrą sprawę jest to podstawowy element który nadje grze odpowiedniego smaczku. W Chivalry to właśnie timing jest najważniejszy.
Do dyspozycji dostaniemy cztery klasy, łucznik, lekki rycerz, halabardzista oraz ciężki rycerz. Każda z klas ma do wyboru po cztery bronie podstawowe, cztery zapasowe oraz tyle samo specjalnych. Atakujemy trzema rodzajami ciosów, do tego dochodzi jeden blok, kopnięcie oraz udawany atak, podskok oraz kucnięcie, możemy również rzucić bronią specjalną. To wszystko. Uśmiechają sie pewnie ci którzy wiedzą o co chodzi. Umiejętne połączenie tych prostych ruchów, tworzy śmiertelny taniec, siejący zamęt i postrach na arenie.
W Chiwalry krew leje się strumieniami, latają części ciała i wszędobylski jest charchot umierających przeciwników.
Sama rozgrywka to tak naprawdę tylko multiplayer, z singla mamy tu tylko trening:-), nie ma się jednak co smucić. W Chivalry Medieval Warfare gra masa ludzi, na serwerach jest zawsze tłoczno, a kilka typów rozgrywek gwarantuje nam zabawę na wiele godzin.
Chivalry Medieval Warfare to gra warta uwagi, skierowana zdecydowanie dla graczy dorosłych ukierunkowanych na multiplayer.
Moja ocena:
Polecam wszystkim fanom, porządnej rąbanki ;-)
Chivalry vs War Of The Rosses.
Witam serdecznie
W sieci pojawiły sie ostatnio dwa tytuły dla miłośników średniowiecza, i trybu rozgrywki multiplayer. Nie są to jednak gry nowe, obydwa tytuły, poniżej opisane zostały wydane w roku 2012 oraz na początku 2013.
W roku 2012 niezależne wydawnictwo Torn Banner Studios wypuściło mega brutalny Chivalry: Medieval Warfare wraz dodatkiem Deadliest Warrior.
Zaledwie sześć miesięcy później światło dzienne ujrzał War Of The Rosses, wydany przez studio Paradox Interactive.
Obydwie gry dostępne są na Stemie, Chivalry w wersji podstawowej juz za 22,99e, dodatek Deadliest Warrior w cenie 13,99e oraz Complete Pack 31,99e i Medieval Warfare Pack za 69,99e
War Of The Rosses natomiast dostępny jest w opcji Free to play w wersji podstawowej, za 17,99e dostaniemy War of the Roses: Kingmaker oraz 59,99e wydamy na War of the Roses: Kingmaker - Four Pack.
A zatem, who is the king of the hill ?
Zaczniemy od Chivalry: Medieval Warfare
A więc, szable do boju, lance w dłoń...i do zobaczenia później ;-) Pełna recenzja już dzisiaj wieczorem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




